26 września 2017

Wycieczka po Cordobie z pracownikami Erasmusa

O 17.30, jak już się zrobiło chłodniej do 30 stopni :)) , rozpoczęliśmy wycieczkę po Cordobie z pracownikami Erasmusa . Poznalismy najważniejsze miejsca Cordoby.






















Pozdrowienia od najlepszej ekipy Spożywczaka: Amernik Oliwia, Gajewy Martyna, Goncerzewcz Daria, Holka Oliwia, Knapinska Sylwia, Kopańska Weronika, Kopczyńska Angelika, Lewandowska Ola, Melech Natalia, Meloyan Paulina, Mikołajczak Oliwia, Sudoł Paweł, Szreder Monika, Trawińska Kasia, Tretkowska Klaudia oraz naszych opiekunek pani Magdaleny Przesławskiej i pani Zofii Komkowskiej ;)

Praktykę czas zacząć

25-ego września zapoznaliśmy się z naszymi miejscami pracy. Pracodawcy byli bardzo mili uśmiechnięci i przyjaźnie nastawieni do współpracy . A jak wiadomo pierwsze wrażenie jest najważniejsze !!





Podbijamy Cordobę

Dnia 24-ego września rozpoczęła się nasza przygoda z Hiszpanią. O 3:20 wyjechaliśmy z Bydgoszczy, a tuż przed 8:00 byliśmy już w Warszawie. Szybka odprawa i już zajmowaliśmy miejsca w samolocie wraz z Alvaro Soler. Po trzech godzinach lotu szczęśliwie wylądowaliśmy w Madrycie. Czekała nas jeszcze długa podróż minibusem. Zmęczeni dojechaliśmy do Cordoby, gdzie po kolacji i szybkim rozpakowaniu walizek poszliśmy zapoznać się z okolicą.




10 czerwca 2017

Poznajcie nas!

Nazywamy się:
Paulina Pałczyńska
Weronika Pawłowska
Natalia Duda



Gdzie pracowałyście?
W ramach praktyki zawodowej przez 3 tygodnie pracowałyśmy w Pasteleria Hidalgo - regionalnej cukierni andaluzyjskiej.


Co należało do Waszych obowiązków.
Praktykę rozpoczęłyśmy zapoznaniem się z zakładem pracy, regulaminem oraz personelem.

Pasteleria Hidalgo to firma rodzinna serwująca naturalne, najwyższej jakości, w wielu momentach wykonywane ręcznie i z najwyższą starannością wyroby cukiernicze.

Wykonywałyśmy wszystkie zadania związane z produkcją: pobierałyśmy z magazynu potrzebne do produkcji składniki, wybijałyśmy dziennie setki jaj (to było zadanie Natalii), zdobiłyśmy czekoladą pączki o nazwie „Donut con chocolate”, przekładałyśmy kremen „Ensaimada Clásica”, przekładałyśmy i zdobiłyśmy ciastka nazywane „Palo de Nata” (to najczęściej było zadaniem Pauliny). Według szefa cukierni z każdym dniem „szło” jej coraz lepiej.

Te wszystkie obowiązki mogłyśmy wykonać po wcześniejszym przetłumaczeniu z hiszpańskiego receptury wyrobów. Translatory były wówczas nieodzowne.

Praktyka przysporzyła nam wiele satysfakcji i wzbogaciła o nowe doświadczenia przyczyniła się do przełamania barier komunikacyjnych. Pomimo ciężkiej, niekiedy stresującej pracy, w którą musiałyśmy włożyć wiele wysiłku i zaangażowania będziemy miło wspominać te trzy tygodnie. Jesteśmy wdzięczne za okazywaną nam w pracy pomoc, na którą mogłyśmy zawsze liczyć. 

 



Jaka atmosfera panowała w cukierni?
Czasami było ciężko, ale atmosfera, wynagradzała wszystko. Współpraca z kadrą cukierni była prawdziwą przyjemnością. Wszyscy byli dla nas serdeczni i ich stosunek do nas pozwolił nam szybko „oswoić się”. Przyjemnym zaskoczeniem dla nas było podejście do praktykantek - od razu powierzono nam odpowiedzialne zadania.

Jak wspominacie staż?
Staż zawodowy był to niezwykle intensywny i ciekawy czas, dzięki któremu wiele się nauczyłyśmy. Doświadczenie zdobyte podczas praktyk, obserwacja metod pracy, poznanie regionalnych receptur cukierniczych, wykonywanie precyzyjnych czynności technologicznych, obsługa maszyn i urządzeń, to tylko niektóre korzyści z wyjazdu. 
Praktyki zagraniczne to nie tylko praca, lecz także możliwość poznania ciekawych osób, nowych miejsc, kultury oraz darmowy i przyspieszony kurs języka hiszpańskiego ;)

Sądzimy, że każdy kto nie boi się poznawać ludzi i nowych zakątków świata, powinien wziąć udział w takich praktykach. To nie tylko idealna szansa poznania innego kraju, doskonalenia języka, ale również sprawdzenia się, zdobycia doświadczeń i wiedzy, które na pewno przydadzą się w przyszłości.

7 czerwca 2017

Poznajcie nas!

Paulina Reźnik  i  Monika Stranc





Gdzie pracowałyście?






Restauracja - Bar
EL CAIRO









Co należało do Waszych obowiązków w pracy?





Każdy dzień rozpoczynałyśmy od podstawowych obowiązków związanych z przygotowaniem surowców do produkcji gotowych dań. Kuchnia andaluzyjska słynie z prostych dań. To właśnie ta prostota skradła serca milionów ludzi, którzy mieli przyjemność spróbować tutejszych potraw. Dlaczego? Bo to jest niebo w gębie! Codziennie przygotowując te potrawy pieściłyśmy własne kubki smakowe. Dlatego obierałyśmy warzywa i owoce typowe dla tego regionu, rozdrabniałyśmy je, mieszałyśmy składniki, smażyłyśmy, opiekałyśmy i wykonywałyśmy wiele innych czynności prowadzących do uzyskania cudownych dań takich jak: salmorejo cordobes, tortilla espanola, gazpach, tapas.


Jaka atmosfera panowała w zakładzie pracy?

Atmosfera w pracy była dla nas bardzo ważna. Nic w tym dziwnego. Wiele czasu spędzałyśmy w miejscu pracy. Codziennie rano biegłyśmy z chęcią do pracy, z nowym zapałem, ciekawe tego czego będziemy się uczyły tego dnia, jakie obowiązki zostaną nam wyznaczone, jakie nowe przepisy i smaki poznamy. Pracownicy byli dla nas bardzo mili, przyjaźnie nastawieni. Chętnie udzielano nam pomocy, kiedy tylko wystąpił jakiś problem. Szef kuchni nie mówiący po angielsku zawsze bardzo cierpliwie tłumaczył nam nowe zadania do wykonania.

Jak wspominacie staż?
Wyjazd był dla nas niezapomnianym doświadczeniem. Zdobyłyśmy nowe doświadczenie zawodowe, poznałyśmy podstawy języka hiszpańskiego, poznałyśmy hiszpańską kulturę pracy, sprawdziłyśmy się w tych nowych nieznanych nam warunkach pracy. Jesteśmy bardzo zadowolone.

27 kwietnia 2017

Poznajcie nas!

Marcelina Zwolińska i Dominika Skarbek

1.Gdzie pracowałyście?

w zakładzie La Perla w Córdobie

2. Czym się zajmowałyście?

Zajmowałyśmy się produkcją mięsnych wyrobów garmażeryjnych. Każdego dnia ważyłyśmy polędwiczki następnie nadziewałyśmy je na wykałaczki i pakowałyśmy na tacki. Kontrolowałyśmy  datę ważności wyrobów w magazynach pod kątem zgodności z podanymi  informacjami na etykietach.

3.Jakie były relacje z pracodawcą?

W zakładzie panowała bardzo miła atmosfera, pracownicy przyjaźnie się do nas odnosili, pytali o zwyczaje i tradycje panujące w Polsce.

4. Jak wspominacie projekt?

Projekt był bardzo ciekawym doświadczeniem. Zbudował u nas większą pewność siebie i otwartość na ludzi o innej kulturze i religii. Nauczyłyśmy się większej odpowiedzialności i samodzielności. 




2 marca 2017

Poznajcie nas!


 Agata Kuliberda, Katarzyna Łabuz, Zuzannna Pawlak, Agata Grysiak, Sandra Starszak oraz Angelika Twaróg. 

 
     Gdzie pracowałyście? 
Carrezas Califa w Córdobie

2  Czym się zajmowałyście?
W naszym zakładzie zajmowałyśmy się: odmierzaniem słodu jęczmiennego i chmielu zgodnie z recepturą , gotowaniem brzeczki w kotłach warzelnych, filtrowaniem brzeczki i mieszaniem z wodą w kadzi fermentacyjnej, odważaniem dekstryny do określonej liczby gram w celu zachowania barwy piwa, obsługą dozownicy sześciostrumieniowej i kapslownicy oraz etykietowaniem wyrobów gotowych.

Jaka atmosfera panowała w miejscu pracy? Jak byłyście traktowane przez opiekuna?
Atmosfera w zakładzie była przyjazna, jak i nasze nastawienie do powierzonych nam zadań co było zasługą osób zarządzających, ponieważ byli to ciepli ludzie. Każdy w zakładzie był w stanie zaoferować nam pomoc, więc mogłyśmy zawsze na nich liczyć.

4  Jak wspominacie projekt?
Tak dobre relacje sprawiły, że mogłybyśmy nazwać ich naszymi przyjaciółmi co potwierdzają łzy na policzkach przy żegnaniu się z pracownikami. Każda z nas, chciałaby tam powrócić.